1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer
05Sie

WSPOMNIENIE Z NAD MORZA

I proszę Ja was, takie wspomnienia mam z nad morza, Kiedy byłem młody piękny i sprawny. Może nie młody ale młodszy, może nie piękny ale szczęśliwy ale na pewno sprawny. Dzisiaj to jestem już tylko sprawny inaczej jak to w nowomowie zwykło się określać. Marzy mi się jednak taki pobyt nad morzem bałtyckim. Och jak bardzo bym chciał zakosztować tego nadmorskiego klimatu i gwaru plażowego. Popatrzeć na tych uśmiechniętych ludzi i bawiące się w piasku dzieci, popatrzeć jak zgrabne dziewczyny grające w siatkówkę plażową. Zjeść smażoną rybkę w przyplażowej knajpce i patrzeć w morską dal.

16Lip

PODZIEKOWANIE ZA ZYCZENIA

 

Wielce dziękuję wszystkim osobom. które w różnej formie złożyły mi życzenia urodzinowe. Najwięcej było tych które wyrażały nadzieję na zdrowie. O to cały czas walczą aby te życzenia mogły się spełniać. Ja również taką nadzieja żyje  i tego zdrowia wam również wszystkim życzę, bo wiem jak ono jest cenne, ważne i kruche. Często kontaktują się ze mna  zarówno poprzez wiadomości tekstowe oraz w bezpośredniej rozmowie telefonicznej osoby cierpiące na podobne do moich schorzenia. Godzinami rozmawiam, tłumaczę, uspokajam, instruuje, wyjaśniam, ukierunkowuje, czasami nawet żartują że prowadzę terapię i psychoanalizę. Czasami to jest autentycznie nużące, bo muszę wielokrotnie powtarzać to samo, ale wiem że dzięki temu komuś mogą pomóc i dać nadzieję, wskrzesić wiarę, zaangażować do działania. To mnie cieszy gdy mogą komuś chociaż w ten sposób pomóc. Chcę mu podarować czas . W tym zabieganym świecie często zapominamy o podarowaniu czasu, a to takie ważne dla drugiego człowieka .  Dziękuję z raz jeszcze, pozdrawiam was cieplutko.

26Cze

POWROT WOZKA

yes yes yes , nareszcie po czterech tygodniach i czterech dniach od wysyłki dotarł do mnie po naprawie mój wózek. Co za radość w domu Gucio, jutro już rano przesiadam się na niego i hajda na koń ruszamy w bój, a raczej na podbój mojego małego świata, czyli Przemyśla i najbliższych okolic. Mam nadzieję że naprawa była skuteczna i tym razem pozwoli na długie bezproblemowe użytkowanie. Do zobaczenia na szlakach naszych wędrówek. Pozdrawiam cieplutko. Mirek

20Cze

BEZ WÓZKA

 Mija 4 tydzień a ja dalej bez wózka. Stoi on w wrocławskim serwisie i pokornie czeka na siłownik, który ma nadejść z Niemiec. Tak blisko a tak długo. Nie jest to komfortowa dla mnie sytuacja, bo bez wózka jak bez ręki.  A faktycznie ręce też nie sprawe czyli koło się zamyka i na to samo wychodzi. Ale cóż począć. Muszę być cierpliwy chociaż tak bardzo by się chciało  ruszyć w świat.  I tak pogoda nie sprzyja wojażom, bo ciągle pada i pada. ,,Puka deszczyk w szyby i zaprasza na grzyby,, ale i co z tego jak covid 19 w nadleśnictwie to i do lasu strach wejść. Teraz przecież najwspanialszy czas, bo najdłuższe wieczory i poranki, ,, a noce takie są upalne i słowiki spać nie dają,, śpiewała Hanka Ordonówna. I gdzie te upały wieczorne, takie by można było serce zgubić pod miedzą i żeby prosić Świętego Antoniego o pomoc . No gdzie pytam. Bo ja czekam i czekam i ciągle się doczekać nie mogę i to nie tylko na upały i na wózek ale również na wiele innych........ Mimo wszystko ,, Niech żywi nie tracą nadziei,, cieplutko pozdrawiam wszystkich czekających. Mirek

13Cze

SLONECZKO

I gdzie to lato, gdzie słoneczko, gdzie czerwcowe upały. Okej  astronomicznie mamy jeszcze parę dni wiosny, ale meteorologiczne nie  to od 1 czerwca trwa lato.   Póki co to i maj zazwyczaj słoneczny i gorący, w tym roku był  chłodny i deszczowy, teraz czerwiec raczy nas chłodem i wilgocią. A Ludzie kochani, dajcie spokój co się na tym świecie wyprawia. To Chińczyki panie rosną w siłę, to Amerykance się  trzęsą w posadach, to panie Europejczyki nie wiedzą gdzie żeglować.  Jakaś zaraza szaleje po świecie i sieje zamęt. Gdzie by ucho nie przyłożył tam coś nie tak jak ma być. A Ci dwaj amerykance co w kosmos polecieli i tera z góry na nas zerkają, nie mogliby jakiego szubra zamknąć co by  deszczu mniej padało a słoneczko częściej zaglądało.  Takie panie samoluby z nich.  One   tam siedzą  se nad chmurami i zadowolone, a nam w chałupie trza siedzieć. Gdzie tu sprawiedliwość społeczna, gdzie równouprawnienie . Słońce ma być za darmo i dla wszystkich. A te  greki co gadają że słoneczko mają i 26 państw zapraszają,  to co to ma znaczyć, że tych wybierają a innym zabierają. A afrykańce też słoneczko mają i co, nic nam nie dają. Tak to na tym świecie bywa, że jednym przybywa a innym ubywa. Pozdrawiam cieplutko, Mirek

12Cze

SAMOCHODEM

Korzystając z  ciepłego i słonecznego  świątecznego przedpołudnia, wybrałem się z synem na penetrację najbliższych okolic kochanego Przemyśla. Brak wózka, który dalej w wrocławskim serwisie, zrekompensowałem przejażdżka samochodem. Uwielbiam jeździć, bo zawsze interesuje mnie to co za zakrętem. Coś dostrzege nowego i już mi się mordunia cieszy. Jeździłbym cały dzień i jeszcze dłużej, bo nocą choć mało widać też uwielbiałem śmigać. Piękne mamy miasto i równie piękne okolice. Jest gdzie jeździć rowerem, jest gdzie biegać, jest gdzie uprawiać nordic walking , jest gdzie jeździć samochodem. Wszędzie coś ciekawego, coś pięknego, coś atrakcyjnego i cudowne widoki. Tego niemal nigdzie w Polsce nie znajdziecie. "Cudze chwalicie swego nie znacie". Zapraszam do odwiedzin, a kto był niech przyjeżdża ponownie, bo naprawdę warto. Cieplutko pozdrawiam. Miras

30Maj

AWARIA

I znowu nie mam wózka. To już piąty raz jak musiałem odesłać moje Lamborghini do serwisu. Tym razem awarii uległ lewy hamulec elektromagnetyczny. Jazda z słabo działający nie jest bezpieczna a szczególnie z górki. A mój dom stoi na górce więc każdy wyjazd wiąże się ze zjazdem i to stromym bo 16%. Cóż począć, trzeba czekać dwa tygodnie na usunięcie usterki i odesłanie maszyny. Dodatkowo zgłosiłem jeszcze kilka drobnych elementów do regulacji. Po przeglądzie będę mógł ponownie wyruszyć na wakacyjny podbój świata. Póki co pogoda nie sprzyja wyjazdem, ale mam nadzieję że już niedługo zaświeci słoneczko. W oczekiwaniu na słoneczko i wózek, pozdrawiam was cieplutko. Mirko

26Maj

CZAS

 

Siedzę przy laptopie na wprost zegarka zakupionego w przemyskim  salonie ,, dom czasu,, i  patrzę się na wskazówkę sekundnika, która szybko porusza się po tarczy  zwanej przez mojego dziadka z niemiecka cyferblat. Gdzie ona tak pędzi, pytam niemal filozoficznie, kto narzucił jej takie tempo, co  ja motywuje do takiego wysiłku, co ją tak gna. Czas uległ jakiemuś dziwnemu przyspieszeniu. Pędzi jak szalony, ,, mija jasne nowe domy i ogrodów chłodny cień,, a ja patrzę na wskazówkę i zrozumieć nie mogę dlaczego i mnie tak szybko on ucieka. Przecież nic mnie nie goni, nie mam napiętych terminów, nie mam harmonogramu spotkań, umówiony wizyt. Mam tylko potrzebę posiadania wiedzy. Może za ileś lat fizyka kwantowa wyjaśni to zjawisko odczuwalne przez niemal wszystkie osoby z którymi rozmawiam. Wolniutko ale cieplutko was pozdrawiam. Miro

21Maj

FOTOGRAFOWANIE

Dawno, dawno temu, zajmowałem się fotografią. Zainteresowanie moje tą dziedziną sztuki, wynikało z pasji do motoryzacji i Sportu samochodowego. Jako że w tamtych czasach/ lata 70- 80/ nie było możliwości obejrzenia relacji ani zdjęć z rajdów, postanowiłem sam utrwalać ciekawe momenty jakie miały miejsce podczas imprez samochodowych. Jako że zawsze poszukiwałem czegoś nowego, również fotografia mnie wciągnęła. Było to tylko zainteresowanie  i zajmowałem się nią czysto amatorsko. Powoli kompletowałem sprzęt fotograficzny. Najpierw ciemnie urządzałem w pokoju, potem w łazience aż w końcu w piwnicy urządziłem prawdziwe mini studio do obróbki zdjęć.  Zdjęcia zaczynałem robić na Radzieckim aparacie ,,FIED,, który otrzymałem w prezencie komunijnym od mojego ojca chrzestnego. Potem na pożyczonym ,,ZENIT,, aż w końcu udało się załatwić w sklepie fotograficznym niemiecką ,, Praktica MTL 3,, to już był dobry sprzęt jak na tamte czasy. Dokupiłem nawet teleobiektyw z specjalnym pistoletem do podtrzymywania, gdyż był on długi i bardzo ciężki. W latach 80 tych miałem wspólnie z kolegą kilka wystaw fotograficznych, między innymi w dom kultury ,, Kolejarz,, i Międzynarodowym Klubie Prasy i Książki. Fotografowałem głównie przyrodę, krajobraz i oczywiście samochody.  Robienie zdjęć na rajdach czy wyścigach kolidowało nieco z moją działalnością w PZM. Jako organizator, sędziowałem bardzo często zawody a to nie pozwalało na pstrykanie. Gdy w latach 90 Weszły nowe technologie, zawiesiłem wywoływanie i powiększanie zdjęć, bo usługi fotograficzne tak spowszechniały i staniały , że nie opłacało się samemu obrabiać tego wszystkiego.

Więcej artykułów…

  1. ENERGIE
  2. ENERGIA
  3. WINNA GORA
  4. ZEPAK
  5. ODDYCHANIE
  6. BEDZI E DOBRZE
  7. BARY
  8. MOTORYZACJA W KRWI
  9. DOBRY DZIEN
  10. TARASOWANIE
  11. UBIÓR ZIMOWY
  12. WYJAZD DO PRUCHNIKA
  13. JAROSLAW
  14. WOSP
  15. ZIMOWE PODRÓŻE
  16. PODSUMOWANIE 2019
  17. GRANICA
  18. BITCZA
  19. JAZDA AUTEM
  20. DESZCZ
  21. DIETA
  22. PODRÓŻE PO MIEŚCIE
  23. BÓL
  24. POMPOWANIE
  25. ZRUGANY
  26. MOTO TWIERDZA
  27. ZAKOPANE
  28. JEŻDŻĘ
  29. BIOREZONANS
  30. ODPOWIEDZ MINISTRA
  31. POMOC MEDYKÓW
  32. PIERWSZY WYJAZD POZA DOM
  33. PODWYŻKI
  34. BĘDZIE CZY NIE BĘDZIE
  35. KOLEJNA AWARIA
  36. POSELSKA INTERWENCJA
  37. STRAJK NAUCZYCIELI
  38. SŁOWA KSIĘŻNEJ DIANY
  39. TELEFON Z NFZ
  40. MARZENIE
  41. WADLIWY SYSTEM
  42. ZATKANY CEWNIK
  43. BŁĄD PRZY CEWNIKOWANIU
  44. PODSUMOWANIE 2018
  45. WYSCIG O ZDROWIE
  46. W PUBIE
  47. TWIERDZA
  48. W KALWARII
  49. PIERWSZY WYJAZD
  50. Trwam w bólu
  51. Trwam w bólu
  52. Ból neuropatyczny
  53. Dzieki Wam
  54. Dziekuje
  55. Pragnienie wolnosci
  56. Rehabilitacja trwa
  57. Rehabilitacja trwa
  58. Takie marzenia
  59. Przemyscy artyści dla Mirosława Bara
  60. ZATOROWOŚĆ PŁUCNA I UDAR
  61. CAŁKOWITY PARALIŻ CIAŁA
  62. ODBIŁEM SIĘ OD DNA
  63. PONOWNIE SZPITAL
  64. DIAGNOZA POSZUKIWANA
  65. JEST POPRAWA
  66. WYGRANA Z ZUS-em
  67. MÓJ DZIEŃ
  68. Kupiłem platformę schumana
  69. ZUS pokonany
  70. Wygrywam z ZUS-em
  71. ŻYCZENIA ŚWĄTECZNE
  72. DZIĘKUJĘ, BARDZO DZIĘKUJĘ
  73. Przyznałem CERTFIKATY DOBROCZYNNOSCI
  74. Walka o świadczenie
  75. Podziękowanie
  76. Pożegnanie z dyrektorami
  77. Pożegnanie
  78. Fotel zainstalowany
  79. Złożyłem rezygnację
  80. Winda schodowa
  81. Wymieniłem auto
  82. Wniosek już złożony
  83. Absurdalnie wysoka cena
  84. Cena absurdalnie wysoka
  85. Już nie mam auta
  86. Jest szansa
  87. Już nie mam samochodu
  88. Sprzedaję auto
  89. Moja rehabilitacja
  90. Jednostka chorobowa
  91. Zawód i praca
  92. Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem
Go to Top