1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

ZEPAK

Nie bacząc na stan zagrożenia epidem.,  wcisnąłem się siłą mięśni mojego syna Arka do maszyny i wybrałem się na świąteczną, biało-czerwoną wycieczkę krajoznawczą. Boże  - jaki ten świat piękny, szczególnie po półrocznym siedzeniu zamkniętym w czterech ścianach. Te pod horyzont ciągnące się Łany na żółto kwitnącego rzepaku, ,,a wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą, zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą. Śród takich pól zielonych,, byłem wczoraj.  Byłem i nie tylko oko cieszyłem,  ale również oddychałem rześkim, aromatycznym wiosennym powietrzem. Nie będę wchodził w rolę Adama Mickiewicza czy Elizy Orzeszkowej i dokonywał opisów przyrody, albowiem każdy może ruszyć w teren i organoleptycznie poczuć to co ja  poczułem. Zachęcam was do tego, bo warto korzystać z każdego dnia wolności jaką nam daje życie. A daje nam, tylko trzeba umieć czerpać garściami to co dobre i odrzucać to co złe. Wybór należy do każdego z nas. Promykami budzącego nas do życia słoneczka, pozdrawiam was jak zwykle cieplutko.  Miruś fot. Arkadiusz Bar

Go to Top