1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

MOTORYZACJA W KRWI

 

 Tak, tak od małego ciągnęło mnie do motoryzacji. Miałem ją we krwi po dziadku i tacie, a benzynę piłem z mlekiem mamy. Teraz muszę przezwyciężyć mentalnie pragnienie jazdy, połykania kolejnych kilometrów, czerpania radości z trzymania rąk na kierownicy. Zapinania wyższego biegu i redukcji przed zakrętem. Operowania jednocześnie pedałem gazu i hamulca w szybkich zakrętach, blindowania świateł, nocnej jazdy, szybkich partii, pięknych wschodów słońca, męczących korków, monotonnych autostrad, wspaniałych widoków, noclegów w kokpicie. Tego wszystkiego i wielu innych rzeczy mi brakuje. Żal i pustka w sercu, że tak wcześnie to straciłem i teraz muszę pracować nad sobą aby to wszystko przełknąć. Jestem w drodze w tym procesie. Mówię wam, cieszcie się i korzystajcie z każdego dnia w którym możecie robić to co lubicie, to co sprawia wam radość, satysfakcję i napełnia miłością wasze serce. Doceńcie to i korzystajcie z tego ile macie siły i możliwości. Trzymam za was kciuki i życzę abyście byli na właściwej drodze. Pozdrawiam cieplutko, Miras

Go to Top